Monitoring w szpitalach i gabinetach kontra prywatność pacjenta – potrzebne zmiany w prawie
W ostatnich miesiącach do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich napływają liczne skargi dotyczące nowelizacji ustawy o działalności leczniczej. Zmiany te poszerzają możliwości stosowania monitoringu wizyjnego w pomieszczeniach, w których udzielane są świadczenia zdrowotne. Choć celem regulacji jest poprawa bezpieczeństwa pacjentów, budzą one poważne wątpliwości co do ich zgodności z konstytucyjnymi prawami do prywatności, godności i ochrony danych osobowych.
Nowe przepisy i kompetencje kierowników placówek
Zgodnie z nowelizacją, kierownik podmiotu leczniczego może określić w regulaminie organizacyjnym zasady prowadzenia monitoringu w pomieszczeniach, gdzie udzielane są świadczenia zdrowotne. Warunkiem jest uzasadnienie takiego działania względami leczenia lub bezpieczeństwa pacjentów. Dotyczy to m.in. szpitali, zakładów opiekuńczo-leczniczych czy hospicjów.
Choć przepisy zastrzegają, że monitoring powinien respektować intymność pacjenta (np. nie rejestrować czynności fizjologicznych), Rzecznik Praw Obywatelskich alarmuje, że regulacje te dają zbyt dużą swobodę decyzyjną kierownikom i nie przewidują możliwości sprzeciwu pacjenta wobec monitorowania jego wizyty.
Prawo do prywatności a bezpieczeństwo
Zdaniem RPO, art. 23a ust. 1 pkt 3 ustawy o działalności leczniczej wymaga doprecyzowania. Nie zawiera on bowiem konkretnych przesłanek, kiedy monitoring może być stosowany, ani nie przewiduje trybu uzyskiwania zgody pacjenta. Tymczasem zgodnie z ustawą o prawach pacjenta, chory ma prawo do poszanowania intymności i godności podczas każdej procedury medycznej.
RPO zwraca również uwagę na problematyczny zakres dostępu do nagrań. Obecne przepisy przewidują go dla personelu technicznego i ochrony, a nie personelu medycznego, co może ograniczać ich użyteczność w praktyce klinicznej.
Stanowisko Ministerstwa Zdrowia
W odpowiedzi wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny zapewnia, że celem wprowadzenia zmian było zwiększenie bezpieczeństwa pacjentów. Podkreśla, że monitoring w czasie rzeczywistym może umożliwić szybszą reakcję personelu w sytuacjach nagłych (np. upadek pacjenta), poprawiać jakość opieki (np. przy kontrolowaniu podaży tlenu) czy dokumentować procedury medyczne.
Ministerstwo wskazuje, że możliwość stosowania monitoringu istniała już wcześniej, a nowe przepisy jedynie porządkują i rozszerzają katalog sytuacji, w których można z niego korzystać. Konieczny przypomina, że wszelkie działania muszą być zgodne z Konstytucją RP i poszanowaniem praw jednostki.
Głos innych instytucji: NIK, UODO, RPP
RPO nie jest osamotniony w swoich wątpliwościach. Raport Najwyższej Izby Kontroli z września 2024 r. wskazał, że aż 18% podmiotów leczniczych stosuje monitoring w sposób nieuzasadniony lub nadmierny.
Również Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych zwrócił się do Ministerstwa Zdrowia, postulując potrzebę nowelizacji przepisów w celu lepszej ochrony danych osobowych i prywatności pacjentów.
Rzecznik Praw Pacjenta, choć dostrzega potrzebę monitoringu, wskazuje w swoim przewodniku, że praktyka interpretacyjna placówek medycznych jest niejednolita, co prowadzi do niepewności prawnej i ryzyka naruszeń.
Co dalej? Potrzeba zmian legislacyjnych
RPO apeluje o zmianę art. 23a ustawy o działalności leczniczej poprzez:
· precyzyjne określenie okoliczności dopuszczalności monitoringu,
· doprecyzowanie zasad przetwarzania i przechowywania nagrań,
· uregulowanie zgody pacjenta oraz zakresu dostępu do danych,
· zapewnienie realnej ochrony praw pacjenta zgodnie z Konstytucją RP.
Podsumowanie
Choć monitoring może służyć poprawie bezpieczeństwa i jakości leczenia, musi on być stosowany z należytą ostrożnością i poszanowaniem praw pacjentów. W obliczu rozbieżności interpretacyjnych oraz sygnałów o nadużyciach, konieczne jest doprecyzowanie przepisów i stworzenie jasnych ram prawnych. Tylko wtedy możliwa będzie rzeczywista ochrona zarówno zdrowia, jak i prywatności pacjentów.